Wielu z moich najbliższych znajomych, 15 minut po prezentacji żywego i ochoczo tętniącego życiem gameplay’a na tegorocznym GamesCom krzyczało: „Już wiem, że gram Popielcem!„. Niektórzy zakochali się w jego ogonie inni w ślicznej mordce którą ozdabiają fantastyczne kocie oczy. Dla innych świetnym ficzerem okazał się tryb biegania właśnie tej rasy…

Osobiście zastanawiam się czy aby Popielce swoją czarną przeszłością nie wywalczą sobie największego „brania” ze strony graczy. Czy choć przez chwile nie przeszło Ci przez myśl, że właśnie twój wcześniejszy wybór został opanowany przez futrzastego Charra?

Podobne tematycznie treści: