Każdy, kto kiedykolwiek miał jakąkolwiek styczność z grami typu RPG na pewno wie, jak ważny jest wybór klasy czy też profesji dla swojego wirtualnego awatara. Jak do tej pory poznaliśmy 6 z 8 profesji do wyboru, i jeśli do walki nie chcesz wykorzystywać fikuśnych broni białych ani też strzał wszelakich, a uwielbiasz walczyć przy pomocy natury, to dobrze trafiłeś!

Elementalista, bo o tym delikwencie mowa, ma do wyboru szeroką listę efektownych umiejętności. Korzystać będziemy z czterech podstawowych żywiołów, które każdy z pewnością wymieniłby przebudzony w środku nocy.

Ogień – gdy przystosujemy się do tego typu żywiołu, zdobędziemy wszelakie destrukcyjne moce. Jeśli lubicie klasyki, to ucieszy was fakt, że pojawi się tu kula ognia, ale będą też bardziej efektywne umiejętności, jak np. Ognisty Feniks, który lecąc, powali wrogów, by na koniec odnowić nam hp/manę.

Woda – jest naturalnym przeciwieństwem ognia, więc zamiast zadawać ogromny ból wrogom, spowolnimy ich zamrażając na kość lub też masowo uleczymy sojuszników.

Powietrze – przystosowanie się do tego żywiołu da nam władzę nad siłami wiatru, a co za tym idzie i piorunów. Żywioł ten, podobnie jak ogień, będzie skupiał się na obrażeniach, lecz na całkiem innych zasadach. Będziemy mogli oślepiać czy też zamknąć delikwentów za piorunową barierą i wykończyć ich, korzystając z innych misternych technik.

Ziemia – tutaj również dostaniemy unikatowe możliwości, które przydadzą się w czasie walki. Ogień i powietrze będą siały chaos i zniszczenie, a woda kontrolowała wroga. Co zrobić, gdy wróg jednak do nas dotrze? Śmierć na miejscu? Może w innym przypadku. Zbroja z kamieni czy też kolce z ziemi – proszę bardzo, wszelkie chwyty dozwolone.

Mag, jak to mag, będzie nosił najlżejszą z możliwych szat, gdyż i tak nie damy nikomu nawet cienia szansy, by nas drasnął. Chciałbym przypomnieć, iż do dyspozycji w danym momencie będziemy mieli 10 umiejętności, z czego 5 zależy od broni, którą dzierżymy: ręka główna – Berło, Sztylet; druga ręka – Sztylet, Fokus (wachlarzyk, pochodnia, latarka, itp.); dwie ręce: Kostur. Różne kombinacje broni zapewnią nam różne zestawy umiejętności. Berła będą nastawione na krótki dystans, lecz będą szybkie, sztylety na średnie i średni czas catowania, zaś kostur na dalekie, jednak przyjdzie nam też najdłużej czekać na czar.

Nasz destrukcyjny miłośnik natury posiada kilka rodzajów zaklęć.



Glif – modyfikuje posiadane przez nas czary, dodając różne efekty, lub też zwyczajnie dodając dmg.
Pieczęcie – coś jak aury u paladynów, mają cechy głównie defensywne, jednakże po aktywowaniu potrafią nieźle zaszkodzić naszym przeciwnikom.
Czary przywołujące – lubicie fajerwerki? Co powiecie, by leżący niedaleko głaz podpalić i cisnąć w hordę wrogów? Ten przykład mówi chyba wszystko – interakcja z otoczeniem, to ciekawe rozwiązanie w grach MMO. Czary obszarowe – dużo tu nie trzeba mówić, to chyba najokrutniejszy rodzaj z możliwych. Wiele pieczeni na jednym ogniu to najlepsze określenie dla tego typu.

Należy również wspomnieć o interakcji między postaciami. Elementalista ma największe pole do popisu. Każda profesja wyczaruje z nim prawdziwe mordercze umiejętności. Przykładowo wojownik, który wejdzie na ścianę ognia i zacznie szarżować na wroga, będzie zadawał dodatkowe obrażenia od ognia. W tym wypadku ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Jeżeli marzyłeś kiedyś o byciu potężnym magiem, to możesz być pewien, że ta profesja jest dla Ciebie wprost idealna. Zastosowanie nowych, oryginalnych technik dodaje smaczku i sprawia, że klasyczna postać czarodzieja nabiera świeżości.

Skoro to jest felieton, to czemu nie piszę, co mi się podoba, a co nie? Po prostu na razie nie znajduję w elementaliście żadnych wad, ale wiadomo, że z ostateczną oceną należy się wstrzymać do finalnej wersji gry. Nie wiem jak Wy, ale to na pewno będzie mój main!

Podobne tematycznie treści: