Jeśli jesteś na bieżąco z newsami o Guild Wars 2, wiesz zapewne, że staramy się stworzyć własną historię dla każdej grywalnej rasy przy jednoczesnym zmniejszeniu ilości niepotrzebnego do czytania tekstu. Dostosowujemy jednocześnie nasz styl pisania do nowej filozofii projektowania w grze i w sieci. Przeczytajcie krótką zapowiedź tego, co nadchodzi!
Styl
Domyślam się, że lwia część naszych graczy nigdy nie otworzyła The Chicago Manual of Style. Ja jednak pracuję z ludźmi, którzy mają świra na punkcie słów i stylu. Żyjemy i oddychamy tym wszystkim do tego stopnia, że zadręczamy się pozornie prozaicznymi rzeczami, takimi jak interpunkcja, duże litery i frazowanie. Przez lata zgrzytaliśmy zębami, pisząc rozmaite rzeczowniki i określenia w grach wielką literą. Dosłownie oczy bolały nas przy poprawianiu kolejnych kopii.
Wraz z tym artykułem, zaczęliśmy zmieniać w styl Guild Wars 2, aby bardziej odpowiadał on wymogom CMS. Profesje są teraz pisane małą literą, chyba że są używane w tytule. To samo z grywalnymi rasami, chociaż narodowości i przynależność do grup będzie wymagała wielkich liter tak, jak do tej pory. To może zająć kilka minut, aby przyzwyczaić się do nowego wyglądu, ale mamy pewność, że jesteście kumaci. Nie potrzebujecie każdego słowa zaczynać od wielkiej litery, tylko po to, by je podkreślić. To kontekst powie Wam wszystko co musicie wiedzieć o „lore” i mechanice gry. Istniejące artykuły o Guild Wars 2 będą zaktualizowane, by to zobrazować. Jeżeli jednak wyłapiecie jakiś błąd, dajcie nam znać. Istniejące artykuły o pierwszej części Guild Wars i tekst w samej grze utrzyma stare „dziedzictwo formatowania”.
Zasłużyliście na coś lepszego
Gry wideo są główną formą rozrywki dla wielu ludzi. Oszacowano, że 68 procent Amerykanów gra w domu na komputerze lub konsoli. Podobny wynik był w Wielkiej Brytanii. Gry są mainstreamowe, tak samo jak książki, programy telewizyjne i filmy.
Naturalnym jest zatem, że gracze powinni wymagać wyższej jakości produktów niż te, które dostawali. Graficy osiągają niemal najwyższe poziomy realizmu, ale wciąż najbardziej krytykowane jest traktowanie pisania jako dodatku do całości. Czasami historia ma solidne podstawy, a innym razem wewnętrzny styl jest wykorzystywany niezgodnie z przyjętymi standardami, z bardzo niezadowalającymi wynikami.
Nasz proces rozwoju nie ma końca. Więc niech tak będzie, że z każdym krokiem w ewolucji naszego kochanego uniwersum Guild Wars, zrywamy ze starym. Jesteśmy Wam to winni. Jesteśmy to winni samym sobie. Prawdopodobnie jesteśmy to winni też temu wariatowi, Kilroyowi Stonekinowi od kiedy obdarł nas ze skóry w Polymocka.

Po co się przejmować?
Stare nawyki ciężko stłumić. Poważnie rozważaliśmy powrót do starego stylu dla wygody. Jednak, im więcej zasad analizujemy, tym bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że ten kto je konstruował oblał się „sosem pisarza” (Chciałbym móc wziąć na siebie odpowiedzialność za to szaleństwo, ale te zasady istniały już w czasach, gdy dołączyłem do ArenaNet. Jednak lubię swój „sos pisarza”.)
Podczas gry w oryginalne Guild Wars mogłeś łatwo spotkać się z czymś takim: Sylvari, Norn i człowiek wchodzą do baru (dopisz puentę na wybranym forum).
Pisaliśmy wielką literą nazwy ras (cóż, dokładnie to gatunków, jeżeli mielibyśmy być dokładni… a nie jesteśmy) w zależności od wyczucia i wrażliwości. Więc Asura, Norn, Sylvari itp. z wyjątkiem ludzi. Dlaczego? Ponieważ na co dzień nie piszemy zwykłych rzeczowników wielką literą (i jeśli kiedykolwiek jeździłeś w korku w Seattle, to wiesz, że większość ludzi nie jest zbyt wrażliwa).
Praktykowane przez nas nazywanie klas czy przedmiotów za pomocą pospolitych rzeczowników było często przyczyną niezręcznych sformułowań. „Chodź tu Wojowniku, żebym mógł dać Ci ten Długi Miecz… Szybkiego Cięcia Wrogów. Zaprawdę!”
Po czymś takim bolały nas nie tylko mózgi. To również usuwało z codziennego użycia wiele słów z powodu częstych nieporozumień. Dla przykładu, „Potrzeba nam wojowników, ale najpierw muszę dostać daiquiri. Idź zabij sześć kokosów, a ja dam Ci w zamian [nazwa przedmiotu]”. Czy to znaczy, że tylko wojownicy są potrzebni, czy każdy, kto potrafi walczyć się przyda? Skoro już przy tym jesteśmy, może powinienem zabić kilka kostek lodu?
Kiepskie żarty na bok, nadmierna kapitalizacja słów często odbijała nam się solidną czkawką. Przepraszamy więc za traumy emocjonalne. Będziemy starać się jeszcze bardziej, by uniknąć takich zachowań w przyszłości. Przepraszam również za wszystkie wstawki i rzeczy w nawiasie (czy może to redakcyjne wstawki?)
Tylko nie zaczynajcie tematu nadużywania pominięć w tekście!
Na zakończenie
Jeżeli dobrnęliście aż tutaj, muszę złożyć Wam obojgu podziękowania. Z tymi wszystkimi nowościami o Guild Wars 2, które się ukazują, coś tak trywialnego, jak zmiana stylu pisania wydaje się być niczym więcej niż tylko małym przypisem do całości. Miejcie oczy otwarte na nadchodzący (moim zdaniem, dużo bardziej interesujący) materiał o naszej intensywnej pracy nad podkładaniem głosów, wraz z samplami do odsłuchania! Dzięki za Wasze nieustające wsparcie i cierpliwość. I nigdy nie zakładajcie się z krasnoludem!
Tłumaczenie: Rallycorn
Korekta: KiLLi4N





