Przez ostatnie kilka dni, obserwowałem jak grupy poszukiwaczy przygód i łowców nagród opuszczają Lwie Wrota, wyruszając na misje przeciwko Białej Opończy. Lecz tez zauważyłem, iż więcej niż kilka z nich wróciło do stolicy. Byli załamani i pokonani. Wydaje się, że wielu z agentów Białej Opończy, będących celem tych wypraw po nagrody, było silniejszych niż oczekiwano.
Jako przykład mogę podać młodego wojownika Aretesa Kenjo i grupę jego awanturników, która nie podołała zadaniu pojmania Destora Poszukiwacza Prawdy, Oficera Białej Opończy. Przygnębione wraki bohaterów, które kilka dni temu były pełne wigoru i zadufania, teraz wkraczają do Lwich Wrót, skrwawione i sponiewierane.
„Nie sądziliśmy, że może być tak potężny… ” wymamrotał oszołomiony Aretes Kanjo, przypominając sobie swe wcześniejsze wypowiedzi.
Kiedy spytałem czy podejmie się innego wyzwania, młody wojownik tylko spojrzał na skrybę i nic nie powiedział. Lecz uważne spojrzenie w jego oczy powiedziało, że odpowiedź brzmi nie.





