Komentuj

Relacja z EU Fan Day – część II

killi4n

Zostawiłem Was moi drodzy czytelnicy w momencie, w którym udaliśmy się do sali piętro niżej, gdzie czekały na nas komputery uzbrojone w betę Guild Wars 2. W tym miejscu bardzo chciałbym zamieścić bogaty opis wrażeń, przeżyć i opinii na temat poszczególnych klas i ras, niestety zrobić tego nie mogę. Powodem jest umowa NDA, którą podpisaliśmy. Pytałem community managerów, dlaczego nie możemy pisać o grze, skoro reprezentujemy społeczność i w 99% jestem pewien, że przecież byłaby to tylko darmowa reklama dla gry i studia. Niestety, nie jesteśmy prasą i zapadła taka, a nie inna decyzja. Być może w przyszłości się to zmieni, była to bowiem pierwsza taka impreza.

Jedyne co mogę napisać o becie to to, że godziny przed komputerem minęły jak z bicza strzelił i szybko nastała godzina 18, a wraz z nią czas na wideokonferencję z ArenaNet. Swoją obecnością zaszczycili nas: Eric Flannum (Lead Game Designer), Colin Johanson (Lead Content Designer), Ree Soesbee (pisarka i Lore & Continuity Designer), Kristen Perry (Character Artist) i Josh Petrie (Tools Developer).

Wszyscy chyba bez wyjątku mieliśmy długie listy pytań od naszych społeczności i liczyliśmy na to, że uda się zadać parę z nich. Niestety, zabrakło czasu (jakiś asurański złodziej chyba go zwinął) i każdemu z nas udało się zadać tylko po 1 pytaniu. W tym miejscu pozwolę sobie przejść do skrótu informacji, które udało nam się w trakcie tej sesji pytań uzyskać.

  • PvP z postaciami z innych serwerów powinno być możliwe. Jedna z nowych map będzie przypominać statek piracki i będzie oferować miejsce do walki podwodnej. Dla conquest szykowana jest mapa, która ma być smaczkiem dla graczy z GW1.
  • Fani wyrazili obawę, że możliwość kupowania przedmiotów za gemy doprowadzi do dewaluacji skinów broni. Tak jednak ma nie być. Uspokojono nas, że będzie wiele broni, które zdobyć będzie można tylko i wyłącznie poprzez grę i osiągnięcia w niej. Zawsze będzie można zatem rozróżnić gracza PRO od gracza z bogatą sakwą. Będzie oczywiście można też wykuwać własne przedmioty z unikalnymi wyglądami, ale Arena postara się by nie były one zbyt potężne.
  • Oficjalne forum Guild Wars 2 powinno ruszyć bliżej premiery samej gry. Będzie ono dostępne w językach wspieranych przez ArenaNet, a konkretniej w językach, dla których Arena ma community managerów. Być może będzie to oznaczało, że CMowie nie będą mieli tyle czasu na przebywanie na fanowskich forach (takich, jak GW2Guru), ale dalej będą wspierać społeczność.
  • W Ebonhawke ludzie przegrywają potyczki z popielcami, mimo wsparcia królowej. Powoli wygląda na to, że dojdzie do podpisania pokoju.
  • W Guild Wars 2 powinniśmy znaleźć sporą liczbę easter eggów dla oddanych fanów, które będą nawiązaniami do oryginalnej gry.
  • Dungeony zawsze będą stanowiły wyzwanie dla graczy, bo będą skalować ich poziom w dół, ale nie w górę. Jeśli masz 36 poziom i wejdziesz do Katakumb Ascalonu, to Twój poziom zostanie zeskalowany do 30, aby nie było Ci za łatwo. Jeśli natomiast masz 25… to Twój problem ;). W PvP wszystkie postaci skalowane są do poziomu 80.
  • Nie będzie kar za zmiany gildii. System gildii ma być jak prawdziwe życie i kręgi przyjaciół – trzymasz się z różnymi paczkami znajomych i nie można Cię za to karać. Chcesz założyć sobie dodatkową mini-gildię dla 5 osób do PvP? Twoja wola! Możesz być w paru gildiach naraz, ale aktywna w danym momencie jest tylko jedna.
  • Gildie mają do dyspozycji swój chat, skarbiec, instancję, zarządzanie pozwoleniami dla członków, emblematy oraz rangi (influence). Sojusze znane nam z oryginalnego Guild Wars nie są planowane, ale to od graczy zależy, czym zajmą się twórcy po premierzy gry.
  • W PvP odnotowywane będą zasługi gracza lub drużyny, a nie gildii.
  • Pojawił się zarzut, że w Guild Wars 2 ciężko jest wykreować brzydką postać. Odpowiedzią na to są slidery do modyfikowania twarzy w kreatorze etc. Generalnie rzeczywiście nie jest to łatwe, ale zawsze można zrobić sobie popielca albo pobitego norna.
  • Combosy pomiędzy profesjami są w grze oznaczane tylko poprzez pop-up „combo”. ArenaNet chce żebyśmy eksperymentowali, uczyli się i sami sprawdzali rozmaite kombinacje. Dzień po wyjściu gry i tak ktoś wrzuci je na Wiki ;). Będą natomiast jeszcze drobne zmiany w ich efektach graficznych.
  • NDA dla grających w betę jest i zapewne będzie istnieć. Nie wiadomo, czy w becie pojawią się w końcu asury i sylvari. ArenaNet chce zatrzymać jakieś asy w rękawie, ale nic jeszcze nie jest postanowione. Mówi się natomiast o tym, aby powiększyć obszar dostępny w becie.
  • Nie będzie emotek związanych z rangami w PvP ani jakimkolwiek innym trybem gry.
  • Tryb spectatora w PvP jest czymś, co ArenaNet chce wprowadzić do gry, ale nie w momencie jej premiery. To rzecz do zrobienia w przyszłości.
  • Oficjalna data premiery GW2 to wciąż – „gdy będzie gotowa”. Community managerowie mają tę odpowiedź doskonale przećwiczoną :).

Sesja Q&A minęła nam błyskawicznie. Wszyscy mieliśmy jeszcze sporo pytań, niestety nie dane było nam ich zadać. Po całym dniu „pracy” udaliśmy się na kolację do włoskiej restauracji Carluccio’s, gdzie czas upłynął nam przy dobrym jedzeniu, piwku, a przede wszystkim w miłym towarzystwie. W rozmowach przewijały się różne tematy, nie tylko Guild Wars 2 :). Z Aidanem dyskutowaliśmy m.in. o zakończeniu Mass Effect 3 i całym halo, które temu towarzyszyło. Jeszcze przed północą połowa grupy (łącznie z mą skromną osobą) udała się spać do hotelu, a część śmiałków poszła zobaczyć morze. Mały oddział uderzeniowy zniknął w hotelowym barze.

O godzinie 8 rano następnego dnia obudziły mnie… mewy. Szybki prysznic, pakowanie walizki, smaczne śniadanko w hotelowej restauracji i wraz z walizkami udaliśmy się ponownie do świątyni bety. To kolejny moment, w którym bardzo chciałbym móc napisać Wam parę słów o grze, lecz niestety nie mogę.

Czas minął nam jeszcze szybciej niż poprzednio i o godzinie 13 zakończyliśmy grę, aby zwolnić komputery i salę na prezentację dla prasy. Razem z Tomem mieliśmy taksówkę zamówioną na 14. Przez tę godzinę udało nam się podjeść co nieco i dowiedzieć się paru rzeczy o edycji kolekcjonerskiej. Wiemy, że pojawi się ona w Polsce, ale jeszcze trwają w tej sprawie negocjacje i nie wiadomo jeszcze, czy będzie ona dostępna w sklepach w dniu premiery, czy może w ramach pre-purchase (czyli z dostępem do beta eventów i możliwością zagrania w finalną grę 3 dni wcześniej). Jest szansa, że coś wyklaruje się po świętach.

Aidan wspomniał, że Arena na pewno będzie w przyszłości wspierać społeczności Guild Wars 2 i jest szansa, że dostaniemy jakieś fanty na organizację konkursów dla Was :). Trzymamy go za słowo!

Ostatnie momenty spędziliśmy na rozmowach i robieniu zdjęć. Specjalnie dla Was nagrałem pozdrowienia od Melanie i Aidana z ArenaNet dla polskich graczy;

[youtube id="45yUJm5YCoc" width="600" height="350"]

O 14 przyjechała po nas taksówka, a właściwie van mieszczący 6 osób. Razem z Tomem i Sebastianem ruszyliśmy w stronę Heathrow. Praktycznie cała podróż minęła nam na wymianie spostrzeżeń na temat gry, jej designu, klas postaci i buildów. Bardzo trudno było nam zdecydować się na jedną, konkretną, każda bowiem oferuje coś unikalnego. Dość, jeśli powiem, że przechwałki ArenaNet nie są bezpodstawne. Ustaliliśmy też wspólnie jedną, istotną rzecz. Ponieważ nie wiadomo, jak będzie wyglądał ostateczny podział serwerów w Guild Wars 2 (a community managerowie nie chcieli też puścić pary z ust), zdecydowaliśmy się,  że po premierze gry,  wspólnie przy współpracy obu serwisów będziemy promować jeden serwer dla polskiej społeczności Guild Wars 2.

Na lotnisku byliśmy dość wcześnie, więc przeszliśmy się po strefie bezcłowej, gdzie nie omieszkałem zaopatrzyć się w najnowszy numer Edge’a. Usiedliśmy z Tomem na ławeczce i powymienialiśmy się zdjęciami. Jak nietrudno się bowiem domyślić, on miał masę moich, a ja jego. Następnie, spacerując dalej w poszukiwaniu Wi-Fi (quest, który się nie udał), spotkaliśmy miłego Brytyjczyka o hinduskich korzeniach, który poczęstował nas kapką Bailey’s i uraczył miłą rozmową na temat Anglii, Polaków i wielu innych ciekawych spraw.

Nasz samolot odleciał o czasie i 21:20 byliśmy na Okęciu. Pożegnałem się z Tomem, którego czekała jeszcze przesiadka na samolot do Krakowa i ruszyłem po mój bagaż, a stamtąd prosto do domu. Padnięty zdołałem wklepać na klawiaturze pierwszą część sprawozdania, a dziś zamykam tę historię, dopełniając jej zakończenie.

Mam nadzieję, że udało mi się najlepiej jak umiem opowiedzieć Wam o tym, co działo się na tegorocznym EU Fan Day. Była to pierwsza impreza tego typu zorganizowana przez ArenaNet i naprawdę trzeba docenić ogrom ich pracy i trud jaki włożyli w jej przygotowanie. Skoordynowanie tylu rzeczy, czynników i osób na pewno nie było proste. Cały czas czuliśmy, że zależy im na dobrej atmosferze i kontakcie z nami. Aidan, Melanie i Stephane praktycznie non-stop byli do naszej dyspozycji, aby nam pomóc, wytłumaczyć niektóre elementy gry, lub by odpowiedzieć na rozmaite pytania. Obiecaliśmy napisać im feedback na temat tego, co sądzimy o grze i evencie, co też na pewno uczynię niebawem.

Chciałem też podkreślić, że bardzo fajnie udała nam się współpraca z Tomem (pozdrawiam serdecznie i zachęcam do przeczytania jego relacji!), wzajemna wymiana informacji i dopełnianie się wiedzą. Nie staraliśmy się konkurować ze sobą, tylko jak najlepiej reprezentować Was – społeczność Guild Wars 2, nieważne pod jakim szyldem zebraną.

Wpis ten kończę pozdrowieniami oraz podziękowaniami dla całej ekipy ArenaNet, a w szczególności dla Melanie, Aidana, Stephana i Matthew. Dziękujemy, że jesteście i że nas słuchacie :). Czekamy na Guild Wars 2!

Baza linków do informacji o EU Fan Day:

Tagi: , , , , , , , , , ,

/ 129 artykuł/ów

killi4n