Francuski serwis Luna Atra przeprowadził wywiad z Benem Millerem, Danielem Dociu i Jeffem Grubbem na mającym niedawno miejsce Paris Game Week. Zapraszamy do zapoznania się ze streszczeniem najciekawszych informacji.

Asury budują golemy do wszystkiego. Jeśli tylko jest jakaś czynność, której nie chce im się wykonywać, możecie być pewni, że golem, który potrafiłby ją wykonać już jest na taśmie produkcyjnej.

Wszystkie krasnoludy przybrały formę kamienia i walczą ze sługami Primordiusa.

Za branie udziału w różnych eventach, będziemy otrzymywali punkty karmy. Na przykład, jeśli uratujemy pszczeli ul przed atakiem niedźwiedzi, punkty karmy będziemy mogli wydać u pszczelarza. W zamian za nie, zaoferuje nam on różne unikalne przedmioty, na przykład ul, którym będziemy mogli rzucić w przeciwników.

Zbroje są jednym z trudniejszych elementów do zaprojektowania w grze. Wynika to z faktu, że muszą się skalować tak, aby każda rasa mogła je założyć. Dodatkowo w grę wchodzą barwniki – każdy komponent ubioru ma kilka sposobów, na jaki można go zafarbować.

Mursaaci z Guild Wars są niczym postacie z legend. Od dawna nikt nie widział żadnego żywego i ludzie zastanawiają się, czy one naprawdę istniały. Nadają się do straszenia dzieci, „jedz zupkę, Jasiu, bo przyjdą złe Mursaaty i cię zabiorą”.

Rasy Tyrii są generalnie egalitarne i panuje równość pomiędzy kobietami i mężczyznami. W oryginalnym Guild Wars, kobiety popielców miały zakaz uprawiania rzemiosła wojennego, ale po powstaniu przeciwko Legionowi Ognia, któremu przewodziła Kalla Scorchrazor (wnuczka Pyre, który był NPC w Eye of the North), doszło do zrównania praw obu płci.

Nie ma ras niewolniczych w Guild Wars 2 od czasów wyzwolenia Dredge’ów. Czasem jedynie piraci porwą kogoś z nadbrzeży Lion’s Arch.

Całość oryginalnego wywiadu znajdziecie tutaj.

Podobne tematycznie treści: