Cześć! Jestem Angel McCoy, odpowiadam za słownictwo w ArenaNet i opowiem wam o pracy nad asurami. Każda z ras Tyrii jest unikalna, na swój specjalny sposób, jak płatki śniegu, a asury najbardziej się z nich wyróżniają – dlatego tak bardzo ich kochamy!

Spotkaj asurę

Asura to drobni, zapaleni naukowcy z chipami na ramionach. Pierwszy raz spotkaliśmy ich w Guild Wars: Eye of the North, jednak ich historia może zadziwić kilka osób. Przed 1078 AE (około 250 lat przed wydarzeniami z GW2), asura żyli pod ziemią, budując swoją cywilizację w mrocznych jamach. Rzadko wychodzili na powierzchnię i tylko kilka innych ras miało szansę ich spotkać.

Potem, Primordus, starożytny smok ognia, obudził złowrogie stworzenia, które żyły jeszcze głębiej w podziemiach – niszczycieli. Kiedy niszczyciele wyroili się ze swoich dołów, wyparli asury na powierzchnię, w światło dnia. Wielu z was pamięta pewnie pomaganie w ocaleniu asur w Eye of the North.

Pomimo wdzięczności za ocalenie, asury mieli trudności z transformacją w nadziemną cywilizację. Na szczęście są bardziej uparci niż ettin, skubiący kość dolyak’a. Odmówili bycia ofiarami i zamiast tego użyli wszelkich swych umiejętności, by stworzyć sobie jeszcze lepszy dom. Zbudowali Rata Sum – zapierające dech w piersiach miasto – i rozwinęli swoją alchemagiczną wiedzę bardziej, niż jakakolwiek inna rasa.

Techno-bełkot

Większość asur używa górnolotnych słów (jak „alchemagiczny”). W trakcie pracy przy asurach mamy licencję na wymyślanie nowych słów, łączenia innych by stworzyć coś fantastycznego, oraz używania tych już istniejących na nowe, dziwne sposoby.

Asury mówią jak mali przemądrzalscy, którymi są. Kompletnie brakuje im pokory – pokazują swój geniusz przy każdej możliwej okazji i wyolbrzymiają go jak tylko się da – można powiedzieć, że mają kompleks Napoleona. Asura nie mówi językiem laika, chyba, że jest to absolutnie konieczne do komunikacji z „niższymi istotami”. Po co używać krótkiego słowa, kiedy można raz za razem dowodzić swojej wyższości intelektualnej używając słów, których inni nie rozumieją?

Relacje wewnętrzne

Czy asura mają rodziny?

Oczywiście, że tak. Mają dzieci, rodziców i dziadków. Mają szalonych wujków, o których nikt nie mówi. Mają starszych braci i głuchą prababcię. Czarna owca w rodzinie wpływa na reputację wszystkich, więc spięcia rodzinne u asur są generalnie… poważne.

Czule nazywają swoje dzieci potomstwem. Rodzice mają wysokie wymagania i poświęcą wiele, by zobaczyć, jak ich dziecko bryluje wśród rówieśników. Potomkowie często są zmuszani do podążania śladem rodziców, a nawet dołączenia do tego samego krewe.

Mówiąc o krewe, czy asury mają pracę? Tak! Asura pracuje w zespole, zwanym krewe, i jest wobec niego lojalny. Ci mali jegomoście często są zazdrosne, a nawet sabotują jeden drugiego. Nie ma społecznych tabu w sporach między krewe.

W gruncie rzeczy, jest to oczekiwane. Wyobraźcie sobie jak fajną zabawą jest pisanie scen między współzawodniczącymi asurami.

Jeszcze więcej złosliwości!

Usiądźcie i patrzcie, jak pyskują. Efektem ubocznym asurańskiej inteligencji i pewności siebie jest to, że są oni mistrzami przytyków. Robotnicy oczekują złośliwych komentarzy od szefów, tak samo jak dzieci od rodziców. Nastoletni asura, oczywiście, jest w stanie odpyskować równie zjadliwie – to część dorastania.

Ta werbalna niechęć może wyglądać na małoduszną, jednak asury nie postrzegają tego w ten sposób – nie biorą tego do siebie. Ich chętna rywalizacji natura sprawia, że mają spore osiągnięcia. Pamiętajcie, asury przeżyły mimo niesamowitych przeciwności – to sprawiło, że zmienili nastawienie, a drobna doza brawury sprawia, że nie czują się ofiarami. Swoimi drwinami wyrażają swoje prawdzie mniemanie, a jeżeli nie jesteście w stanie tego wytrzymać, to wynocha z laboratorium.

 Heroizm

Pochłonięci sobą, asury rozumieją zagrożenie ze strony starożytnych smoków. Zdecydowali, że ocalą Tyrię od tych bestii, nawet jeśli zmusi ich to do pracy z innymi, głupszymi rasami. Nauczyli się, że nie da rady ugasić ognia jedną kroplą, a krewe nie będzie miało nowych osiągnieć, jeśli geniuszowi nie będzie asystowała armia pomocników.

W przeciwieństwie do asurańskich bohaterów, są też tacy, którzy sięgną po najgorsze środki, by tylko zwalczyć starożytne smoki. Ci asura pochylają się w stronę Inquest, organizacji o innych moralnych zasadach niż najbardziej heroiczne krewe. Nie wstrzymają się przed niczym, nawet eksperymentowaniem na innych rasach, by znaleźć broń zdolną pokonać starożytne smoki.

Podobne tematycznie treści: